Na drodze do zmiany znajdują się 3 elementy:
I. STAN EMOCJONLANY
II. PRZEKONANIA
III. STRATEGIA
Wszystko zaczyna się od emocji. To one mają wpływ na powtarzane sobie historie, które stają się nieodłącznym elementem naszej percepcji. Historie kształtują przekonania i przekonania kształtują historie. Wszystko zapisane jest w podświadomości. Na końcu łańcucha jest właściwa strategia, która może zaoszczędzić nam lata błądzenia. Choć formuła zmian emocje/przekonania/strategia może wydawać się nieskomplikowana, jej wprowadzenie w życie nie jest już takie oczywiste.
Statystycznie większość zmian zaczynamy od wprowadzenia nowej strategii. Ten element jest mierzalny, łatwy do zastąpienia i uchwycenia w postaci informacji zwrotnej. Jeśli strategia nie działa, zastępujemy ją inną, a gdy ta nie działa, szukamy kolejnej itd.
Skuteczny i trwały kierunek zmian rozpoczyna się od właściwego stanu mentalnego i emocjonalnego. Ma to przełożenie na pewność, z jaką działamy (także mimo niepowodzeń) pod warunkiem, że mamy wspierające nas przekonania. Gdy podświadomość zaprogramowana jest na coś innego, niż byśmy świadomie chcieli, żadna strategia nie będzie właściwa. Dlatego wybór odpowiedniego sposobu działania pojawia się na końcu. Kiedy jesteśmy w odpowiednim stanie emocjonalnym, mamy wspierające przekonania, zastosowanie strategii przynosi pożądane rezultaty.
Inteligencja emocjonalna ma wpływ na nasze rezultaty. Kształtuje w życiu codziennym zakres umiejętności decydujących o tym, jak układają się stosunki z najbliższymi. Rodzina jest pierwszym polem, na którym możemy to sprawdzić. Umiejętność dogadywania się z dziećmi, odmienne zdanie z partnerem to codzienne próby naszych umiejętności z zakresu inteligencji emocjonalnej.
Bez względu na rodzaj wykonywanej pracy – każdy z nas potrzebuje umiejętności porozumiewania się z innymi oraz komunikowania swoich potrzeb. Jest to szczególnie widoczne wśród pracowników wiedzy, których udział w sektorze rynkowym rośnie w szybkim tempie. W większości są to specjaliści w wąskich dziedzinach. I choć są dobrze wykwalifikowani, ich sukces zależy od współpracy z innymi.
Bez względu na to, czy pracujesz w zespole back office czy bezpośrednio z klientem, jesteś księgową czy sportowcem, mężczyzną czy kobietą – korzyści jakie czerpiesz z rozwiniętej inteligencji emocjonalnej przydają się na każdej płaszczyźnie życia. Wypracowywanie porozumienia to nasza codzienność.
Dobrze rozwinięta inteligencja emocjonalna równoważy pracę mózgu, dzięki czemu możemy w pełni wykorzystać zarówno nasz potencjał analityczny jak i kreatywny.
Każdy z nas doświadczył niepokoju, lęku czy braku koncentracji. Gdy spojrzymy na statystyki związane z poczuciem samotności, izolacją społeczną – mamy nad czym pracować jako społeczeństwo. Potrzeba edukacji w zakresie inteligencji emocjonalnej jest ogromna.
Przecięcie nauki i duchowości daje potężne narzędzia na drodze do zmiany. Staram się unikać słowa duchowość, bo jest ono kojarzone ambiwalentnie. Jednak pewnych płaszczyzn nie można nazwać inaczej jak duchowymi. Dystans między nauką a duchowością coraz wyraźniej się zmniejsza i światy te zaczynają nawzajem się dopełniać.
Spotkanie duchowości i nauki wyznacza punkt przecięcia dwóch względnie przeciwnych światów, które od dawna toczą ze sobą spór. Mariaż nauki i duchowości ma na celu połączenie umysłu racjonalnego, analitycznego z umysłem intuicyjnym, emocjonalnym. W tym spotkaniu ani nauka nie ma zastąpić duchowości, ani duchowość nie ma zastąpić nauki. Mają czerpać z siebie nawzajem, podobnie jak wspierają się obie półkule mózgowe, kiedy znajdują się w stanie pełnej komunikacji.
Według fizyki kwantowej wszystko jest stworzone z energii. To, co postrzegamy jako materię w rzeczywistości jest iluzją, która pozwala widzieć nam rzeczy materialnymi. Wzorce widzianej przez nas rzeczywistości to tak naprawdę vortex energii, pole elektro-magnetyczne, które utrzymuje atomy w określonej pozycji, tworząc iluzję materii.
Według duchowości energia to niewidzialna siła, która wprawia w ruch rzeczywistość i występuje we wszystkich jej przejawach. Nazywana jest różnie: w tradycji hinduskiej to Prana, w tradycji chińskiej nazywana jest Qi, w tradycji Huny – Mana.
Neuronauki badające wpływ zachowania oraz procesów poznawczych na układ nerwowy dowodzą jaki wpływ ma medytacja na mózg i ciało człowieka.
Zgodnie z badaniami w dziedzinie neurobiologii na skutek systematycznej medytacji następują znaczące zmiany w mózgu: zmniejsza się ciało migdałowate człowieka, co może mieć związek z mniejszym odczuwaniem lęku i niepokoju na skutek redukcji stresu, zwiększa się objętość hipokampu (część mózgu odpowiedzialna między innymi za pamięć roboczą) czy też kory przedczołowej.
Neurochemia potwierdza , że medytacja ma wpływ na neuroprzekaźniki takie jak serotonina (poprawa nastroju) czy dopaminę (przyjemność i wola działania).
Według psychologii pozytywnej stan przepływu to pełne zaangażowanie w działanie przy minimalnym wydatku energetycznym. Towarzyszy temu brak poczucia czasu oraz zanik świadomości, co przejawia się na przykład w nierejestrowaniu otaczających nas zdarzeń.
Transcednencja to przekroczenie granic zwykłego poznania – sięgamy poza doświadczenia zmysłowe, poza czas i przestrzeń. Stapiamy się z otaczającym nas światem, odczuwamy jedność.
Zgodnie z epigenetyką, czynniki zewnętrzne rzutują na ekspresję genów człowieka poprzez bodźce, które do nas płyną w postaci np. emocji czy stylu życia. W ten sposób możemy włączać lub wyłączać określone funkcje organizmu, w zależności od tego, czy doświadczamy traumatycznych wydarzeń czy też miłości.
W duchowości z kolei tym, co kieruje siłą życiową jest intencja połączona z uwagą w „tu i teraz”. To te siły wpływają na nasze doświadczenia, samopoczucie, rezultaty działań.
To zadziwiające, jak wiele możesz osiągnąć, jeśli nie dbasz o to, kto otrzyma uznanie.